HRexperience #1 O swojej branżowej ścieżce i wyzwaniach mówi Bartosz Waligóra z Grupy eSky

  • today śr, 21 Sie 2019
Z badania "HR-owca portret własny 2019" wynika, że najwyżej cenioną formą rozwijania kompetencji są inspiracje i wiedza czerpane od bardziej doświadczonych przedstawicieli branży. Zapraszamy zatem do lektury pierwszej rozmowy w cyklu HRexperience, w której swoim spojrzeniem na HR i doświadczeniami dzieli się Bartosz Waligóra, Group HR Director w Grupie eSky.


Imię i nazwisko: Bartosz Waligóra
Pełniona funkcja: Group HR Director, Grupa eSky

BIO: Od ponad 12-stu lat buduje swoje doświadczenie w obszarze Human Capital Management w organizacjach funkcjonujących m.in. w kulturach: francuskiej, szwedzkiej, niemieckiej, duńskiej i polskiej. Pracował dla międzynarodowych korporacji z sektora produkcyjnego z silnymi zespołami sprzedażowymi, liczących do 200 tys. pracowników na świecie, a także zarządzał obszarem Human Resources w organizacjach liczących w Polsce do 700 pracowników. Posiada rozległe doświadczenie w budowaniu HR Business Partneringu, a także wdrażaniu nowoczesnego HCM w organizacjach. Obecnie związany z Grupą eSky, w której zarządza obszarami HR-u miękkiego i twardego oraz zespołem zlokalizowanym w centrali w Polsce oraz w HUB-ach kompetencyjnych w Brazylii, Rumunii i Bułgarii.


Dlaczego wybrałem karierę w human resources?

Bartosz Waligóra: Początkowo swoją karierę widziałem po stronie szkoleń. Po studiach nawet zacząłem staż w firmie szkoleniowej, ale zdałem sobie sprawę, że mój młody wiek i brak doświadczenia nie będą atutem. By zbudować swoją pozycję, postanowiłem najpierw zdobyć wiedzę i praktykę w wewnętrznym HR, który również obejmował obszar rozwoju pracowników. Uznałem, że będzie to naturalna ścieżka do budowania doświadczenia. Po roku pracy w organizacji okazało się, że HR ma tak wiele ciekawych i rozwojowych obszarów, tak szerokie spektrum działania, że pierwotny plan powrotu do szkoleń nie wydawał mi się już tak atrakcyjny. Zresztą ten powrót do kariery stricte trenerskiej był też nieuzasadniony, bo w HR też mogłem szkolić, a przy tym także zyskać szerszą perspektywę, bardziej strategiczną zw. z rozwojem pracowników i budowaniem ich ścieżek kariery, kompetencji, ale też motywowaniem czy wynagradzaniem.

HR mnie uwiódł i zostałem.

Co w HR uważam za najciekawsze – czym najbardziej lubię się zajmować?

Bartosz Waligóra: Zdecydowanie zarządzanie organizacją i rozwijanie kompetencji menadżerskich. Jeśli management w organizacji szwankuje albo procesy z nim związane nie są dobrze zaprojektowane, to wszystkie inne wysiłki idą na marne i organizacja po prostu się dobrze nie rozwija. Na tym etapie mojej kariery najbardziej lubię wspierać menadżerów i organizacje w projektowaniu procesów zarządczych. Zajmują mnie takie sprawy jak obieg informacji i komunikacja w firmie, łańcuchy decyzyjne, wypełnienie procesów odpowiednimi kompetencjami i dobór oraz rozwój ludzi w ramach ich ról w organizacji.

Co było największym wzywaniem na początku mojej kariery i jak sobie z tym poradziłem?

Bartosz Waligóra: Poniekąd zdefiniowanie swojej roli jako HR-owiec, a raczej jako HR Business Partner, którym wówczas byłem. Business Partnering wchodził do Polski i choć organizacje chętnie adaptowały ten model współpracy, to jednak nie do końca były w stanie go określić. Gdy zaczynałem pracę dostałem taką właśnie rolę, ale nawet moi bezpośredni przełożeni nie wiedzieli czego ode mnie oczekiwać i czego wymagać. Moje zadania nie były sprecyzowane i sam musiałem nakreślić swoją rolę w organizacji. Mimo że był to momentami trudny i żmudny proces, był też niezwykle rozwijający i angażujący. Z pewnością gdybym nie był wówczas „wrzucony na głęboką wodę”, zupełnie inaczej zbudowałbym swoją wiedzę i doświadczenie.

Największym wyzwaniem było więc poszukiwanie – wspólnie z biznesem, który wspierałem – właściwej drogi metodą prób i błędów, testowanie co działa, a co należy odpuścić.

Z perspektywy czasu wiem, że to było bezcenne doświadczenie i pozwoliło zarówno mi, jak i organizacji świetnie się rozwinąć.

Co obecnie stanowi dla mnie i mojego zespołu wyzwanie?

Bartosz Waligóra: Pewnie nie będę zbyt oryginalny, gdy powiem, że nadal jest to zapewnienie właściwych ludzi do pracy w organizacji. Czy to pozyskanie ich z zewnątrz, czy też w ramach wewnętrznych procesów. Grupa eSky rozwija się bardzo dynamicznie. Od kilku lat osiągamy dwucyfrowe wzrosty i wchodzimy na kilkanaście nowych, światowych rynków rocznie. Prócz Polski mamy też 3 huby kompetencyjne w Bułgarii, Rumunii i Brazylii. Dla całego mojego zespołu sporym wyzwaniem jest utrzymanie tempa zgodnie z rozwojem biznesu.

Drugim wyzwaniem dla HR, ale też dla mojego zespołu jest analityka. Zespół HR, żeby był dobrym partnerem w biznesie – niezależnie od roli czy to w rekrutacji, czy wynagradzaniu – musi doskonale rozumieć dane biznesowe, umieć je analizować i wyciągać wnioski. Problemem i wyzwaniem nie jest dostępność danych, lecz ich właściwy wybór i odpowiednia analiza, bowiem to na podstawie wniosków płynących z analizy danych podejmowane są decyzje biznesowe.

Jeśli HR nie umie tego robić, pozostanie mu jedynie rola serwisowa wobec biznesu, nie zaś strategiczna.

Jaki projekt / zadanie uważam za najważniejsze w mojej karierze?

Bartosz Waligóra: To był dość trudny projekt restrukturyzacji, która sama w sobie jest zawsze procesem obarczonym i dużym ryzykiem, i sporymi emocjami, ale w tej sytuacji mieliśmy także do czynienia z elementem walki przedwyborczej, kiedy ścierały się interesy różnych frakcji – politycznych, społecznych i biznesowych. Mieliśmy do czynienia z 2 łączącymi się spółkami, które od lat generowały straty i przechodziły proces restrukturyzacji. Byłem wówczas odpowiedzialny za proces akwizycji Grupy Prefabet prze Grupę H+H w obszarze prawa pracy, komunikacji, wdrażania polityki personalnej i przejęcia dokumentacji płacowej i personalnej. Był to wyjątkowy czas i wyjątkowy projekt, bo mimo tak wielu ryzyk udało się w ciągu dosłownie roku odbić obie spółki od dna.

Jaką kulturę organizacyjną współtworzę?

Bartosz Waligóra: W Grupie eSky tworzymy demokratyczną organizację, w której głos ludzi jest bardzo ważny. Działa to w dwie strony ponieważ ludzie zachęceni do dzielenia się opiniami, spostrzeżeniami i proaktywnego podejścia jednocześnie są bardziej zaangażowani i przejmują odpowiedzialność za podejmowane działania. Co ważne, nie odbyłoby się to bez świadomego i w pełni w tej mierze współpracującego zarządu, który faktycznie słucha ludzi i wdraża ich wnioski. Jesteśmy organizacją działającą na zasadzie „constant improvement” i taką kulturę zaangażowania, innowacyjności a przy tym też otwartości na błędy tworzymy.

Czy udaje mi się z sukcesem integrować życie rodzinne i pracę? Jak dbam o work-life balance?

Bartosz Waligóra: Tak, bez zająknięcia muszę przyznać, że udaje mi się, bo też nawiązując do wcześniejszego pytania w eSky taką kulturę budujemy. Pracujemy ciężko, ale też szanujemy swój czas prywatny i prócz naprawdę wyjątkowych sytuacji mamy czas dla siebie i rodziny. Mieszkam w Warszawie, a eSky ma centralę Katowicach, więc 2-3 dni w tygodniu dojeżdżam na Śląsk, ale mogę też pracować z biura w Warszawie lub z domu. Pracujemy też zdalnie, mamy grono osób z niepełnosprawnościami, które pracują z nami zdalnie i to się też doskonale sprawdza. Co ważne, nie mamy takiej atmosfery w firmie, że „świat się zawali”, gdy nie dokończymy danego zadania od razu. Planujemy, dzielimy się rolami i zarządzamy projektami tak, by nie zostawać po godzinach, ani nie pracować w trakcie urlopów, co jest nagminne w innych firmach tak dynamicznie rozwijających się.

Kto mnie inspiruje i od kogo się uczę?

Bartosz Waligóra: Moja dawna szefowa Ewa Gołębiewska-Krzyżan, która obecnie jest związana z CapGemini. Ewa była świetną szefową, a przy tym doskonałym ekspertem. Była moją mentorką i gdy dołączyła do organizacji, miałem poczucie, że dotychczas po prostu czekałem na takiego szefa. Była wymagająca i stawiała przede mną takie wyzwania, które dawały mi impuls do rozwoju. Nawet jak już nie pracowaliśmy razem a ja miałem dylemat, zastanawiałem się, co w mojej sytuacji zrobiłaby Ewa. Nadal mamy kontakt i zdarza nam się rozmawiać przez telefon.

Za co podziwiam swoich kolegów w pracy?

Bartosz Waligóra: Zacznę od zarządu, który podziwiam za szybkość i śmiałość w podejmowaniu decyzji. Dzięki ich odwadze biznesowej cała Grupa eSky dosłownie frunie, a my jako zespół robimy rzeczy niesamowite i wspólnie wierzymy, że nasz rozwój naprawdę nie zna granic. Moje współpracowników cenię za to, że są zaangażowani, proaktywni i czują się odpowiedzialni za firmę tak, jakby byli jej właścicielami. Każdemu zależy na tym, żeby faktycznie biznes działał jeszcze lepiej, by się rozwijał dziś i miał lepsze jutro. W wielu organizacjach inicjatywa jest po stronie lidera, a u nas przejawia się na każdym polu i szczeblu. To ogromna przyjemność pracować w tak zdeterminowanym zespole.

Książka, która mnie ostatnio zachwyciła i której lektura przydała mi się w pracy zawodowej?

Bartosz Waligóra: Książkę, którą znam od lat, i która uważam, że jest lekturą obowiązkową każdego HR-owca to „Pięć dysfunkcji pracy zespołowej” Patricka Lencioniego. Nie wyobrażam sobie pracy i budowania zespołów w organizacji bez znajomości tej książki.

Dziś nie wyobrażam sobie mojej pracy bez…

Bartosz Waligóra: Bez arkuszy kalkulacyjnych czy baz danych. Choć praca HR-owca każdemu kojarzy się z pracą z ludźmi, to jednak na jakimś etapie okazuje się, że operacje na danych często są podstawą do bezpośredniej pracy z pracownikami.

Nie wyobrażam sobie HR-owca, który podejmuje jakiekolwiek decyzje i planuje działań właśnie bez dostępu do baz danych oraz narzędzi do ich analizowania.

Spodziewam się, że za kilka lat HR będzie…

Bartosz Waligóra: Mekką automatyzacji! Co nie oznacza, że nie będą pracowali tu ludzie. Z jednej strony ludzie będą czuwali nad projektowaniem i poprawnością pracy maszyn czy sztucznej inteligencji, a z drugiej strony przypadnie nam ten bardziej humanistyczny aspekt pracy HR-owca, który jest wysoce satysfakcjonujący i którego nie poprowadzą za nas inteligentne maszyny.

Zobacz podobne

Jak hartował się… HR Day

Zaczęło się spontanicznie. Najpierw pojawiło się pytanie: co zrobić inaczej niż zwykle? Jak docenić, spotkać się oraz świętować? Potem przyszedł czas na dyskusje, a do życia została powołana koncepcja, która w toku współpracy różnych osób ewoluowała, nabierała kształtów i stopniowo się rozrastała. Dzisiaj HR Day to już kolejna edycja Ogólnopolskiego Dnia Pracowniczek i Pracowników HR. Ale nie tylko – to coś więcej niż święto przypadające 20 czerwca. To znacznie większa świadomość biznesowa roli HR w organizacjach, bezcenne branżowe więzi i wsparcie, a także bardzo potrzebne poczucie docenienia.

HR priorytety w czasach zmian | case study MB Pneumatyka

Z raportu „Silniejsza pozycja HR i potencjał dla technologii” w listopadzie 2021 roku wynika, że 51% działów HR skupiło się na wsparciu liderów zespołów w zakresie zarządzania i rozwoju pracowników. Również dla MB Pneumatyka podnoszenie kompetencji zespołu stało się ważnym aspektem rozwojowym w czasie pandemii.

HRexperience: O to, czy HR zajmie miejsce przy biznesowym stole, pytamy Annę Wróbel

HR stoi obecnie na rozdrożu – albo umocni swoją pozycję, stanie się partnerem dla biznesu i usiądzie z nim przy jednym stole, albo utknie w roli serwisowej. O dwóch scenariuszach dla HR-u, umiejętności zarządzania zmianą oraz kompetencjach przyszłości opowiada Anna Wróbel, HR Director w Allegro. 

HRexperience: O pełnej integracji HR z firmą mówi Małgorzata Bieniaszewska

Pandemia zdemaskowała słabe strony organizacji i skłoniła do skupienia większej uwagi na pracownikach. Działy HR mają więc pełne ręce roboty, by właściwe połączyć wiadome i niewiadome, nie tylko by dostosować funkcjonowanie firmy do „nowej normalności”, ale by przede wszystkim zapewnić pracownikom optymalne warunki do pracy. O potrzebie holistycznego podejścia do zatrudnionych, wdrażaniu modelu zarządzania skupionego na człowieku oraz jaka jest rola HR opowiada Małgorzata Bieniaszewska, założycielka MB Pneumatyka – firmy produkcyjnej z branży automotive.