Gwiazdy na pokładzie – jak zachęcić pracowników do bycia ambasadorami marki pracodawcy?

  • today pt, 21 Paź 2022
Ponoć podczas rekrutacji kandydat ma 10 sekund, aby „zrobić wrażenie” na rekruterach... Okazuje się jednak, że działa to w obie strony, zwłaszcza w przypadku tych zawodów, które są najbardziej pożądane na rynku. Szczególnie dociekliwi są specjaliści z branży IT. Firmy pragnące zatrudnić fachowców z sektora informatycznego muszą więc nieustannie dbać o wizerunek swojego przedsiębiorstwa. Employer branding w branży informatyczno-technicznej jest bardzo ważny. W jaki sposób podnieść wartość firmy? Jak wykorzystać potencjał drzemiący w pracownikach i w jaki sposób zwiększyć ich zaangażowanie nie tylko w życie firmy, ale również promocję przedsiębiorstwa na zewnątrz?

Employer branding w branży IT the:protocol employer branding w IT

Kreowanie pozytywnego wizerunku firmy w branży IT jest szczególnie ważne. Rynek informatyczny to rynek pracownika – to pracodawcy muszą zabiegać o zainteresowanie. Wpływ na taki stan rzeczy ma oczywiście wielki popyt na specjalistów od IT i niemożliwe do „załatania” dziury kadrowe.

Employer branding to jednak działania kierowane nie tylko do potencjalnych kandydatów, ale również pracowników. Budowanie wizerunku firmy to długi proces, który powinien uwzględnić przyciąganie pracowników, angażowanie ich w życie firmy i promocję przedsiębiorstwa, a także wyszukiwanie i zatrzymywanie pracowników najbardziej wartościowych dla organizacji. Pozytywny wizerunek firmy oznacza przewagę w trakcie rywalizacji o najlepszych fachowców w branży. Statystyki[1] opublikowane na portalu employerbranding.pl pokazują, że:

  • firmy o silnej marce otrzymują aż 2,5 razy więcej aplikacji na oferty publikowane na portalu LinkedIn,
  • aż 69 % kandydatów nie związałoby się zawodowo z firmą o negatywnej reputacji,
  • marki z pozytywną reputacją mogą zredukować rotację aż o 28%,
  • 83% badanych przyjęłoby ofertę z niższą płacą, jeśli marka byłaby silna.

Te liczby mówią same za siebie, a wyniki badań potwierdza też inny raport, przeprowadzony przez Grupę Pracuj. Wynika z niego, że dla aż 75% Polaków przy wyborze pracy ważna jest reputacja!

Jak poprawić wizerunek  firmy?

Pierwszym krokiem w budowaniu silnej marki jest… wyjście z nią do ludzi. Firmy, które często pojawiają się w mediach czy prowadzą aktywnie swoje social media, są rozpoznawane i odbierane jako wiarygodne. Obecność w mediach społecznościowych pozwala pokazać „ludzką twarz” przedsiębiorstwa czy przekazywać wartościowe treści.

Równie istotna jest obecność przedstawicieli przedsiębiorstwa na ważnych wydarzeniach branżowych. Konferencje, targi pracy czy hackathony to idealne miejsca, aby zaprezentować wartość swojej organizacji. Bywanie na wydarzeniach branżowych pozwoli zaprezentować się też w roli profesjonalisty.

Ceniony specjalista na pokładzie firmy

Pozytywny wizerunek pracodawcy i wyrobiona, silna marka są kluczowe w procesie rekrutacji nowych pracowników, a także przyczyniają się do utrzymania zatrudnionych specjalistów. Odpowiednia strategia jest bardzo ważna, choć nadal wiele firm nie dostrzega potrzeby jej opracowywania. Tymczasem z badań „Percepcja wizerunku pracodawców w oczach kandydatów[2] wynika, że aż 84% osób sprawdza opinie o firmie przed aplikowaniem na dane stanowisko.

Jak więc zachęcić kandydatów do aplikowania? Pokazać im branżową gwiazdę w szeregach swojej firmy. Duże szczęście mają te przedsiębiorstwa, które zatrudniają znanego i cenionego specjalistę.

Już sama jego obecność w firmie podnosi jej wartość, zwiększa wiarygodność marki i sprawia, że przedsiębiorstwo odbierane jest jako atrakcyjne miejsce pracy. Taką przewagę konkurencyjną warto wpisać również do ogłoszeń o pracę. Będzie to dodatkową zachętą do aplikowania na dane stanowisko.

A co, jeśli gwiazdy brak?

Jeśli na pokładzie firmy brakuje jednak „gwiazdy”, pracodawca zawsze może ją… stworzyć. W szeregach każdego przedsiębiorstwa znajdzie się osoba, która z dumą mogłaby reprezentować markę na zewnątrz. Warto oczywiście zadbać, aby tych promotorów było więcej. Według badań „Budowanie marki poprzez aktywność pracowników w mediach społecznościowych”[3]  wynika, że aż 8 na 10 osób ufa „zwykłym” pracownikom, a nie dyrektorom, prezesom czy kierownikom. Zakłada się, że employee advocacy, czyli rzecznictwo pracowników, może przynieść firmie znacznie więcej korzyści niż kampanie wizerunkowe.

Media społecznościowe, platformy takie jak YouTube, TikTok czy blogi firmowe dają niemal nieograniczone możliwości kreowania wizerunku pracowników. Warto zadbać o udostępnianie wartościowych treści, merytorycznych artykułów czy interesujących podcastów, których autorem będą właśnie pracownicy – nasi najlepsi ambasadorzy. Systematyczne działania sprawią, że specjalista przestanie być anonimowy i zacznie być postrzegany jako fachowiec w branży. Promotor firmy powinien się również pojawiać na eventach branżowych i w miarę możliwości brać w nich czynny udział.

Jak zachęcić pracowników do promowania firmy na zewnątrz i zwiększyć ich zaangażowanie?

Branżowy Bilans Kapitału Ludzkiego[4] z sektora IT jasno wskazuje, że firmy IT stosujące strategię inwestycji w kapitał ludzki, w przeciwieństwie do przedsiębiorstw stosujących tzw. podejście sita, rzadziej doświadczają rotacji pracowników i cieszą się bardziej zaangażowanym zespołem. Strategia inwestycji w kapitał ludzki zakłada:

  • dbanie o dobrostan pracowników,
  • dobrą atmosferę i komfort w pracy,
  • zapewnienie możliwości rozwoju zawodowego i osobistego.

Wnioski z powyższego raportu pokrywają się z wnioskami wspomnianych już wcześniej badań „Budowanie marki poprzez aktywność pracowników w mediach społecznościowych”. Wyniki projektu jasno wskazują, że aby pracownicy dobrowolnie stali się ambasadorami firmy, należy włączyć ich w procesy decyzyjne, zapewnić poczucie sprawczości i realnego wpływu na życie przedsiębiorstwa, a także budować relację opartą na zaufaniu. Aby zachęcić pracowników do podjęcia inicjatywy, można wdrożyć system nagród dla najbardziej zaangażowanych pracowników, ale przede wszystkim należy przekonać pracownika, że robi coś ważnego, a los korporacji spoczywa również w jego rękach. Zapewnić poczucie, że jest ważny i doceniany, a to, co robi dla organizacji, jest niezwykle istotne i wpływa na dalsze funkcjonowanie firmy. W skrócie – zadbać o poczucie sensu wykonywanych działań.

Podsumowanie

Autor badań „Budowanie marki poprzez aktywność pracowników w mediach społecznościowych”, dr hab. Paweł Korzyński, twierdzi, że: „Idealna sytuacja jest taka, gdy pracodawca pozostawia pracownikom swobodę, tak aby sami wychodzili z inicjatywą, a ich działania były autentyczne. Jednocześnie szef może podtrzymywać ten entuzjazm oraz pokazywać, że docenia zespół za wysiłek wkładany w budowanie marki. Tutaj chodzi o dobrą zabawę (…)” (źródło).

Zamiast więc inwestować w drogie reklamy, czasem wystarczy jedynie rozejrzeć się i wykorzystać potencjał, jaki drzemie w pracownikach. Jak podkreśla dalej Paweł Korzyński: „(…) najlepiej w tej roli sprawdzi się osoba z rozbudowaną i różnorodną siecią kontaktów w mediach społecznościowych, dzięki czemu istnieje większe prawdopodobieństwo interakcji z potencjalnymi interesariuszami firmy. Po drugie, musi być ona na bieżąco z aktualnymi wydarzeniami i interesować się działalnością firmy jako całości, np. poprzez obserwowanie profili społecznościowych, uczestniczenie w dyskusjach pod postami i wchodzenie w interakcję z tymi treściami za pomocą różnych przycisków reakcji”.

Oczywiście po stronie pracownika również istnieje szereg korzyści z wcielenia się w rolę ambasadora firmy. Silna organizacja, posiadająca duże zaplecze w postaci środków na reklamę czy dużych profili w mediach społecznościowych jest cennym wsparciem w rozwoju zawodowym dla każdego pracownika, który przecież pracuje na własną markę osobistą.


Źródło:

[1] Czy employer branding się opłaca? https://mjcc.pl/, [dostęp: 11.09.2022]

[2]Percepcja wizerunku pracodawców w oczach kandydatów”, badanie Pracuj.pl

[3] „Budowanie marki poprzez aktywność pracowników w mediach społecznościowych” prof. Grzegorz Mazurek i dr hab. Paweł Korzyński z Akademii Leona Koźmińskiego

[4] „Branżowy Bilans Kapitału Ludzkiego”, [dostęp: 21.10.2022]

Zobacz podobne

Rekrutacja juniorów w branży IT

Dynamiczny rozwój cyfryzacji, rosnące zapotrzebowanie na specjalistów z branży informatycznej i technologicznej oraz wysokie zarobki w IT sprawiają, że zawody związane z sektorem IT wydają się jedyną słuszną drogą zatrudnienia. Coraz więcej osób myśli o przebranżowieniu. Z jednej strony może to pomóc załatać dziurę na rynku pracy, z drugiej zaś na rynek wkracza coraz więcej osób z niskimi kwalifikacjami. W jaki sposób rekrutować juniorów, aby zatrudniać najbardziej wartościowych kandydatów? 

Jakie wewnętrzne działania employer brandingowe są atrakcyjne dla programistów?

„Zmieniam pracę” – to zdanie, którego pracodawcy z sektora IT boją się zdecydowanie najbardziej. Trudno się dziwić. Sektor informatyczny to rynek pracownika. Zapotrzebowanie na pracowników IT jest znacznie wyższe niż ich dostępność na rynku pracy. Firmy mają problem z obsadzeniem braków kadrowych, często z powodu niepełnej załogi zmuszane są do odmowy realizacji projektów. Dlatego równie ważne, co znalezienie specjalisty, jest jego zatrzymanie w firmie. Jakie działania podjąć, aby programista nie chciał odejść? Sprawdź, jaką rolę w utrzymaniu pracownika ma employer branding i czy daje on gwarancję, że dobrze „zaopiekowany” specjalista zostanie w firmie na lata.

IT to nie tylko programiści!

Gdyby zapytać przypadkową, niezwiązaną z branżą IT osobę, czym zajmuje się ten sektor, zapewne usłyszelibyśmy odpowiedź – programowaniem. Tymczasem branża technologii informacyjnej obejmuje nie tylko programowanie, ale również inżynierię komputerową, cyberbezpieczeństwo i systemy informacyjne. Za każdym projektem stoi wielu specjalistów skupionych na innych zagadnieniach. Śmiało można powiedzieć, że branża IT nie istniałaby również bez UX i UI designerów. Dowiedz się, czym się oni zajmują, jak wygląda ich praca i  dlaczego są niezbędnym ogniwem w realizowaniu projektów.

Rynek pracy IT – kiedy bańka pęknie?

„Myślę o przebranżowieniu. Zostanę programistą” – echo tych słów coraz częściej i głośniej wybrzmiewa na rynku pracy. Zapotrzebowanie na specjalistów z branży IT stale rośnie. Coraz wyższe płace zachęcają ludzi do zmian, a globalna cyfryzacja daje nadzieję, że ten stan rzeczy będzie trwać wiecznie. Mogłoby się wydawać, że branża informatyczno-technologiczna to jedyna słuszna droga zatrudnienia, a rynek IT jest bańką niezdolną do napełnienia. Ale… czy na pewno? Czy masowe szkolenia i przebranżowienia nie wypełnią luki zbyt szybko? I jaki wpływ na wynagrodzenia w sektorze IT może mieć masowy „boom” na tę branżę?