Jak pisać, by czytali?

Konkret, korzyść i prostota. Trzy cnoty, którymi powinni się kierować wszyscy autorzy korporacyjnych i eksperckich tekstów. Czy także HR-owcy na co dzień redagujący oferty pracy, zakładki „kariera” i profile pracodawców w serwisach rekrutacyjnych?

Zdecydowanie tak! Młodzi kandydaci nie lubią ani korpo-mowy, ani barokowego przerostu formy nad treścią. Jak zatem pisać ciekawie, by przykuć uwagę kandydata i jednocześnie przekazać to, na czym pracodawcy zależy? Poniżej kilka podpowiedzi.


Z tego tekstu dowiesz się co najmniej czterech rzeczy:

  1. Od czego zacząć pracę nad tekstem do kandydatów?
  2. Dlaczego WWW to nie wszystko?
  3. Jakiego języka używać, by zainteresować odbiorców?
  4. Jak wyróżnić się w gąszczu podobnych?

Na co dzień tworzysz wiele tekstów. Maile, oferty pracy, listy i komunikaty. Zdarza się, że redagujesz firmowy biuletyn lub piszesz hasła promujące akcje skierowane do pracowników. Jesteś zatem autorem! Pewnie też zastanawiasz się, czy to, co piszesz jest ciekawe, czy możesz zrobić to lepiej i bardziej angażująco. W szumie wielu komunikatów chcesz przebić się ze swoim. Doskonale!

Zacznij od…

WWW + WW

Zasada 5xW pochodzi od 5 słów: who (kto?), what (co?), when (kiedy?), why (dlaczego?) i how (jak?). Tak, to ostatnie słowo zaczyna się na literę H, ale chodzi o łatwość zapamiętania całego skrótu. Zasada ta jest jedną z naczelnych zasad rządzących pracą dziennikarzy i PR-owców. Pora, by stała się też Twoją.

Zatem: czy redagując ogłoszenie o pracę lub informacje o firmie na korporacyjną stronę WWW zastanawiasz się KTO konkretnie będzie je czytał? Z pewnością tak. Tworzysz profile kandydatów czyli persony, które mają Ci przybliżyć sylwetkę poszukiwanego pracownika. Nasza rekomendacja: nie uogólniaj za bardzo! Zastanów się nad szczegółami i cechami wyróżniającymi. Nie wpadaj w pułapkę myślenia „pokoleniowego” – o iksach, igrekach czy zetkach. Pamiętaj, że wszystkie pokolenia tworzą jednostki, a dziś triumfy święci indywidualizm.

Wiedzę o personach wykorzystaj też by zastanowić się, CO Twój kandydat chciałby przeczytać? Czego tak naprawdę szuka na stronie pracodawcy lub w ofercie pracy. Często tworząc treści głowisz się nad tym, co wyróżnia Twoją organizację od konkurencji. Definiujesz markę pracodawcy i EVP (Employer Value Proposition). To też jest bardzo ważne, ale tworząc tekst zastanów się przede wszystkim, co jest ważne dla kandydata? Czy na pewno będzie to lista zdobytych nagród od 1980 roku, czy raczej gdzie można zjeść dobry lunch w okolicy?

Nie komplikuj a… całuj się!

W wielu badaniach i wywiadach, młodzi kandydaci podkreślają, że w treściach pracodawców szukają konkretnych, prawdziwych (czyli szczerych) informacji, które będą napisane prostym językiem. Na pytanie: JAK pisać – lub raczej jakim językiem pisać do kandydatów – odpowiedź tkwi w… pocałunku (po angielsku KISS). Zasadę „Keep It Simple Stupid” warto lakonicznie przetłumaczyć na: nie komplikuj. I wziąć sobie do serca. Im trudniejszego języka używamy w tekstach, tym większe szansa na to, że: zmęczymy, znudzimy i zniechęcimy odbiorcę. Na końcu go po prostu stracimy, na rzecz konkurencji.

Bajeczki dla kandydatów

Wykorzystaj naturalną ciekawość swoich kandydatów i… wymyśl historyjkę. Nie chodzi tu bynajmniej o kolorowanie rzeczywistości, ale przekładanie treści na angażujące opowieści. By wciągnąć i zaintrygować odbiorcę można posłużyć się techniką storytellingu. Idealnie sprawdzi się ona by fascynująco opowiedzieć historię firmy, jej założycieli – zwłaszcza ich trudne i pełne potknięć początki, ale także jej wizję, misję czy strategię.

By kandydat zwrócił uwagę na Twoją firmę, użyj języka korzyści i pokaż DLACZEGO ma się zainteresować tą, a nie inną organizacją, tą a nie inną ofertą pracy. Przedstaw mu najbardziej wartościowe cechy pracodawcy w formie wylistowań (pamiętaj, że przewagę mają listy numeryczne nad punktowymi), infografik (łatwiej wówczas zapamiętać dane liczbowe) lub wypowiedzi pracowników (często kierujemy się opiniami innych i jesteśmy biologicznie „zaprogramowani”, by przede wszystkim czytać ludzkie twarze. Pamiętasz owocowe obrazy Giuseppe Arcimboldo?).

Ekspert w butach kandydata

Młodzi kandydaci docenią nie tylko faktograficzne informacje o Twojej firmie i rzeczowe oferty pracy, ale także wartościowe porady i merytoryczne artykuły wewnętrznych ekspertów. Dzięki pogłębionym materiałom możesz przekazać nie tylko wiedzę, ale też pokazać kulturę organizacji i jej wyjątkowość. Powstrzymaj się jednak przed tworzeniem sekcji: Jak napisać dobre CV? To naprawdę można znaleźć w sieci…

Zaangażuj wewnętrznych ekspertów by opowiedzieli o swojej pracy, o ciekawych projektach i realizacjach. Pokaż przyszłych szefów i kolegów kandydata. Zbuduj relację nawet zanim się spotkacie. Używaj różnych kanałów i narzędzi, by zwiększyć zasięg i dotrzeć do szerokiego grona. A przede wszystkim – wejdź w buty kandydata i z tej perspektywy twórz swoje komunikaty. Na pewno będą wartościowe.

I na koniec… KEEP IT SIMPLE w praktyce

  • Twórz krótkie zdania (podziel zdania wielokrotnie złożone);
  • Używaj prostszych słów (zamiast wykonywać można coś po prostu zrobić);
  • Ogranicz branżowy żargon (wcale nie zyskujesz miana profesjonalisty!)
  • Unikaj wtrąceń anglojęzycznych (polecam sprawdzić czym jest Ponglish, choć już chyba każdy słyszał o dedlajnach czy asapach)

Słowo od eksperta

…a gdyby tak stworzyć artykuł, który od pierwszej litery aż do ostatniej kropki wywołuje przyjemne pragnienie czytania oraz zapewnia odbiorcy podwójną dawkę przydatnej wiedzy? Co by było, gdyby Twoja firma między wierszami budowała przyjazny wizerunek eksperta i lokowała markę w świadomości tysięcy kandydatów poszukujących wymarzonej pracy?

Ten pakiet korzyści można osiągnąć dzięki specjalistycznym artykułom. Jest jednak kilka warunków. Pierwszy: nie zastanawiaj się, co by tu napisać, lecz co chciałby przeczytać Odbiorca. Opakuj swoją wiedzę w obrazowy storytelling, konkretne przykłady, twarde dane oraz przydatne wnioski w postaci praktycznych wskazówek. Jak to zrobić? Stwórz notatki, wynotuj pytania, które chciałby zadać Odbiorca i odpowiedz na nie zgodnie z zasadą 3 x 1, czyli jeden nagłówek, jeden akapit i jedna myśl. Te proste zasady sprawią, że Twój artykuł będzie ciekawy, obrazowy, przekonujący i przede wszystkim przydatny. Co więcej Twój Odbiorca będzie mógł szybko zeskanować go wzrokiem. Prawdopodobnie Ty także z przyjemnością sięgasz właśnie po takie treści, prawda?  Warto pisać i dzielić się przydatną wiedzą, ponieważ wartościowe artykuły specjalistyczne to kopalnia wiedzy o Twojej firmie dla potencjalnych kandydatów.

Pozdrawiam!

Filip Nocny

Iga Pazio
Inicjatorka i pomysłodawczyni wielu inicjatyw, badań i publikacji dla i o branży HR, wieloletnia redaktor naczelna Kompendium HR i serwisu wyzwaniaHR.pracuj.pl, w latach 2010-2022 związana z Pracuj.pl i Grupą Pracuj. Entuzjastka dzielenia się wiedzą, branży HR i data driven content.

Zobacz podobne

Jak przygotować firmę do udziału w targach pracy online?

Targi pracy online – jedno z najpopularniejszych, ale też najczęściej dyskutowanych narzędzi employer brandingowych. Często zadawane są pytania: czy targi pracy są efektywne, czy warto się na nich pojawiać, jakie to może przynieść efekty? A tymczasem na samych wydarzeniach wciąż i niezmiennie pojawia się wielu kandydatów. Skąd wobec tego takie pytania i obawa, że targi nic nam nie dadzą? Bo sama obecność na targach pracy nie wystarczy, a brak wcześniejszego przygotowania rzeczywiście może skutkować poczuciem, że wydarzenie było miłym przeżyciem, ale nie miało przełożenia na konkretne efekty.

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 3 | Co podbija serca szukających pracy?

Czy idealni, dopasowani aplikujący na nasze oferty pracy są niczym mityczne stworzenia, których stale szukamy, ale pozostają dla nas tajemnicą? Niby jesteśmy stale na ich tropie, analizujemy wszelkie ślady i poznajemy zwyczaje, ale pozostają oni często nieosiągalni… Nie. Tak nie jest i nie warto karmić się takimi przekonaniami. Rzeczywistość jest o wiele prostsza, a w sukurs przychodzą badania i analizy z obszaru candidate experience.

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 1 | Gdzie szukają informacji o pracodawcach?

Zdecydowana większość szukających pracy – zanim podejmie decyzję o wysłaniu aplikacji – sprawdza informacje o potencjalnym pracodawcy. Źródeł wiedzy o nowym miejscu pracy jest bardzo wiele. Tak dużo, że być może o części z nich zapominasz w natłoku codziennych zajęć! Najważniejsze jest jednak zadbanie o to, by kandydaci dotarli do informacji wg  klucza 3P – prawdziwych, potrzebnych i pozytywnych. Jak zatem zadbać o employer branding, potrzeby informacyjne osób zainteresowanych naszą organizacją i gdzie lokować treści o firmie? 

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 2 | Dlaczego chętnie zaglądają za firmowe kulisy?

Wyobraź sobie idealny początek pozytywnego candidate experience w kontakcie z Twoją firmą oczami osoby aplikującej do Twojej firmy. Czyta Twoje ogłoszenie. Omiata wzrokiem przejrzystą, intuicyjną i po prostu ładną wizualnie ofertę. Szybko znajduje najbardziej interesujące dane: opis stanowiska i obowiązków, precyzyjnie określone wymagania, pełną listę benefitów i korzyści dla pracujących oraz spójny obraz marki przekazany za pomocą przemyślanej treści i materiałów audiowizualnych. Ogłoszenie jest dobrze sprofilowane, a dociekliwych kieruje dalej do profilu pracodawcy. Czy to wystarczy?