Benefity coraz ważniejsze!

Dodatki do pensji stały się standardami i mówimy o nich w ogłoszeniach rzadziej. To błąd, bo pracownicy zwracają na to uwagę, szukając opcji zbliżonych do zainteresowań. Co warto im zaproponować i jak to komunikować?

Dobra kawa i wybór herbat smakowych przestały być zachętą do wysłania swojego CV, stały się wręcz standardem, którego nie podkreśla się nawet w opisie firmy. Od kiedy światowi giganci, tacy jak Facebook czy Google pokazali czym jest Employer Branding na wysokim poziomie i jakie dodatki oferują swoim pracownikom, nasze postrzeganie benefitów wygląda zupełnie inaczej. Część z nich uważamy za coś oczywistego, a od swoich szefów oczekujemy dopasowania się do indywidualnych potrzeb. Cukierki w kranach zamiast wody mogą być jeszcze zbyt ekstrawaganckie i nie każdy będzie skłonny je wprowadzić, ale istnieją pewne alternatywy, które na pewno przyciągną uwagę.

Zdrowie przede wszystkim

Prywatna opieka zdrowotna to niemal standard. Choć teoretycznie to benefit z myślą o pracownikach, to również ogromne plusy dla pracodawcy. Osoby, które zatrudniamy nie tracą czasu na kolejki w NFZ i nie biorą dnia wolnego by pójść na długo oczekiwaną wizytę do specjalisty. Mogą umówić się z lekarzem w dowolnym i dogodnym dla siebie terminie, co ważne – poza godzinami pracy, co przekłada się na ich wydajność.

Jednak pakiety podstawowe nie robią już na nikim wrażenia. Pracownicy chcą mieć dostęp do specjalistów i wszystkich badań. Wynika to z wygody – ponieważ większość naszego życia spędzamy w pracy, chcemy jak najwięcej mieć w jednym miejscu. Gdy dowiadujemy się, że za dodatkowy zabieg mamy dopłacić lub rozpocząć na nowo leczenie w systemie państwowym, popadamy we frustrację, a to wywołuje impulsywne i dość negatywne wypowiedzi na temat pracodawcy i jego skąpstwa w pakiecie medycznym.

Różnica w ofertach jest niewielka, dlatego warto postawić na opcję win-win. Na dobrej i pełnej opiece zdrowotnej zyska każdy.

Kultura czyni cuda

Większość z nas lubi się „dokulturalniać”. Chodzimy do teatrów, filharmonii, ale najczęściej – do kina. Obecnie multipleksy mają w swojej ofercie roczne karty, które uprawniają do nielimitowanych seansów. To rozwiązanie w przystępnej cenie, a co najważniejsze bardzo uniwersalne, dlatego powinno przypaść do gustu każdemu pracownikowi.

Inną, również stawiającą na kulturę, opcją jest… książka. Co miesiąc zapewniamy swoim pracownikom darmową lekturę. Może to być beletrystyka, przewodniki, książki kulinarne, a nawet podręczniki, dzięki którym rozwiną swoje talenty. Tutaj warto być jednak ostrożnym – wybierając tytuły zwróćmy uwagę by nie były zbyt nastawione na pracę. Urozmaicajmy je – nawet jeśli nie każda przypadnie do gustu, to pracownicy po prostu się wymienią. W tym wypadku liczy się gest.

Wczasy nie tylko pod gruszą

Sfinansowanie całych wakacji wszystkich pracowników byłoby kosztowne. W takiej sytuacji zastanówmy się nad pokryciem częściowych kosztów. Stwórzmy dodatek wakacyjny np. w wysokości 500 zł. To taki rodzaj premii, który na pewno zostanie doceniony!

Pokażemy pracownikom, że są dla nas ważni. Mała „urlopowa premia” to niewielki koszt w porównaniu do wydajności, z jaką nasi podwładni wrócą po udanych wakacjach.

Jeśli nie chcemy dawać benefitów w formie gotówki, dobrą urlopową opcją może być zestaw gadżetów – plecaki, walizki, ręczniki, szlafroki, które opatrzone będą logo firmy, ale co istotniejsze z punktu widzenia pracownika – zmniejszą koszt ich wyjazdu, co przełoży się na ich szczęście.

Komunikacja – małe, a cieszy

Codzienna droga do pracy jest męcząca – nie ma znaczenia, czy to tylko 15 minut czy godzina. Wynagrodźmy to swoim pracownikom fundując im bilet miesięczny lub jeśli dojeżdżają jednośladem – voucherem na miejskie rowery. Czasu nie skrócimy, ale całej podróży nadamy miłego akcentu.

Będą naprawdę wdzięczni! To również ogromna zaleta przy pozycjonowaniu firmy – stawiamy na ekologię zachęcając naszych pracowników do korzystania z komunikacji lub rowerów. Prawda, że warto?

Wspólne śniadanie

Nic tak nie zbliża, jak wspólne posiłki. Zakupmy do firmy wyciskarkę do cytrusów, tak by każdy z naszych pracowników mógł zdrowo pobudzić się do działania sokiem pomarańczowym. Pomyślmy też nad pewnym rytuałem. Może to być wspólne śniadanie codziennie o 10. Pamiętajmy by nie rozmawiać tylko o pracy – może koleżanka chciałaby się pochwalić pierwszymi słowami dziecka, a kolega wspomnieniami z niedawnych wakacji?

Jest tylko jedna zasada – my stawiamy śniadanie! Nie musi to być firma cateringowa – produkty możemy kupić sami. Taka forma integracji naprawdę zbliża i nastraja optymistycznie do pracy.


Benefity nie muszą być kosmiczne. Pomyślmy nad czymś małym, tanim, co zintegruje zespół i ułatwi życie. Promujmy zdrowy tryb życia lub kulturę. Dopasujmy coś do filozofii firmy, a efekty naszych działań zobaczymy bardzo szybko. Praca to nasz drugi dom, stwórzmy w niej prawdziwie rodzinną atmosferę! Komunikujmy to nie tylko w ogłoszeniach, ale także na stronie pracodawcy w serwisie Pracuj.pl – kandydaci będą mogli od razu poznać nas od najlepszej strony. Każda mała rzecz ma znaczenie, dlatego takie informacje lepiej zebrać w jednym miejscu!

Dominika Stańczyk
Dziennikarka, od kilku lat związana z branżą PR. Obecnie pracuje w QubicGames S.A., gdzie objęła stanowisko PR i Marketing Managera. Zajmuje się również rekrutacją w sektorze gamingowym na potrzeby firmy. Zarówno w pracy jak i poza nią miłośniczka gier komputerowych, czym udowadnia, że prywatne zamiłowania mogą stać się kluczem do rozwoju kariery zawodowej.

Zobacz podobne

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 3 | Co podbija serca szukających pracy?

Czy idealni, dopasowani aplikujący na nasze oferty pracy są niczym mityczne stworzenia, których stale szukamy, ale pozostają dla nas tajemnicą? Niby jesteśmy stale na ich tropie, analizujemy wszelkie ślady i poznajemy zwyczaje, ale pozostają oni często nieosiągalni… Nie. Tak nie jest i nie warto karmić się takimi przekonaniami. Rzeczywistość jest o wiele prostsza, a w sukurs przychodzą badania i analizy z obszaru candidate experience.

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 1 | Gdzie szukają informacji o pracodawcach?

Zdecydowana większość szukających pracy – zanim podejmie decyzję o wysłaniu aplikacji – sprawdza informacje o potencjalnym pracodawcy. Źródeł wiedzy o nowym miejscu pracy jest bardzo wiele. Tak dużo, że być może o części z nich zapominasz w natłoku codziennych zajęć! Najważniejsze jest jednak zadbanie o to, by kandydaci dotarli do informacji wg  klucza 3P – prawdziwych, potrzebnych i pozytywnych. Jak zatem zadbać o employer branding, potrzeby informacyjne osób zainteresowanych naszą organizacją i gdzie lokować treści o firmie? 

Śladami kandydatek i kandydatów cz. 2 | Dlaczego chętnie zaglądają za firmowe kulisy?

Wyobraź sobie idealny początek pozytywnego candidate experience w kontakcie z Twoją firmą oczami osoby aplikującej do Twojej firmy. Czyta Twoje ogłoszenie. Omiata wzrokiem przejrzystą, intuicyjną i po prostu ładną wizualnie ofertę. Szybko znajduje najbardziej interesujące dane: opis stanowiska i obowiązków, precyzyjnie określone wymagania, pełną listę benefitów i korzyści dla pracujących oraz spójny obraz marki przekazany za pomocą przemyślanej treści i materiałów audiowizualnych. Ogłoszenie jest dobrze sprofilowane, a dociekliwych kieruje dalej do profilu pracodawcy. Czy to wystarczy?

Jak w kilku krokach przygotować się do targów pracy online?

Szybki rzut oka na historię targów pracy na przestrzeni ostatnich 2 dekad pokazuje, że… historia lubi się powtarzać. Jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowały obok siebie targi stacjonarne i online’owe (choćby Wirtualne Targi Pracy, organizowane przez Pracuj.pl). Potem przez kilka lat prym wiodła tradycyjna odsłona wydarzeń, by niespełna 2 lata temu stanąć w obliczu ponownej transformacji do online’u.