Kiedy programista i programistka idą na branżową emeryturę?

  • today wt, 10 Maj 2022
Duże wymagania, trudne i często zakończone niepowodzeniem rekrutacje i wysokie ryzyko utraty ważnych talentów – szukanie i zatrudnianie specjalistów z branży IT nie jest łatwe. Ale pośród wielu wyzwań, jakie przed pracodawcami i wspierającymi ich działami HR stawiają programiści i programistki, póki co nie ma obawy przed odchodzeniem pracowników na emeryturę. Ale czy na pewno? Czy liczy się tylko zapisana w ustawie granica wieku? Być może do odejścia na „emeryturę” wystarczy pasja lub oszczędności, które przecież jest z czego odkładać? Albo tak częste dzisiaj wypalenie zawodowe.

Czy są na sali emeryci?

Według raportu „Developer Survey Results 2021” statystyczny programista czy programistka w Polsce koduje od blisko 11 lat (włączając w to okres edukacji), a w skali globu zaledwie 2,72% developerów ma więcej niż 55 lat. Te liczby tylko potwierdzają to, co każdy pracownik i pracowniczka HR związani z branżą IT obserwują na co dzień – programiści i programistki w wieku emerytalnym de facto nie występują. Jest to relatywnie młoda grupa zawodowa i dotyczy to zwłaszcza takich krajów jak Polska, gdzie IT pojawiło się na rynku pracy nieco później niż chociażby w USA czy Wielkiej Brytanii.

W efekcie pracodawcy w Polsce nie muszą jeszcze przez dobrych kilka lat obawiać się, że ich pracownicy IT będą przechodzić na emeryturę w rozumieniu prawa pracy, która wymaga przepracowania ustawowego stażu pracy i osiągnięcia określonego wieku – obecnie jest to 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Nie oznacza to jednak, że w tej grupie specjalistów zdarzają się wyłącznie osoby młode i dlatego pracodawcy powinni mieć na uwadze dostosowane do ich potrzeb ścieżki kariery.

W IT jest łatwo, miło i przyjemnie – czy na pewno?

Pozostaje również pytanie o to, czy ze względu na specyfikę tego zawodu cykl życia zawodowego programisty i programistki jest równie długi co w innych fachach. Ten zawód łączy się bowiem często z dużym poziomem stresu, a jednocześnie częściej niż w innych zawodach pracownik jest zdany tylko na siebie, a jak wiadomo brak wsparcia zespołu i słabe relacje międzyludzkie w zespole wpływają na obniżenie satysfakcji z pracy. Ten aspekt dodatkowo utrudniła pandemia. Do tego specyfika pracy developera sprawia, że rzadko widzi on bezpośrednie owoce swojej pracy – jego kod staje się ułamkiem produktu, który do tego podlega ciągłym zmianom, a często wypracowane z takim trudem funkcjonalności nigdy nie doczekują się finalnego wdrożenia, co jest częstym źródłem frustracji w tej branży.

Warto również wspomnieć o konieczności ciągłej nauki – technologie nieustannie się zmieniają, pojawiają się nowe języki programowania, a stare tracą na znaczeniu. Trzeba trzymać rękę na pulsie, by nie zostać z tyłu. Z wiekem zdolność ciągłego przyswajanie nowych informacji i umiejętności może stać się nie lada wyzwaniem. To wszystko sprawia, że w IT coraz więcej jest osób mniej i bardziej wypalonych zawodowo.

Wypalenie wśród developerów 

Zjawisko wypalenia zawodowego jest w Polsce coraz częstszym wyzwaniem dla pracowników – i ich pracodawców. Jak podaje raport Statista z jesieni 2021 roku aż 65% aktywnych zawodowo Polek i Polaków doświadczyło w swojej karierze wypalenia. Z pewnością skalę tego problemu powiększyła dodatkowo pandemia COVID-19, która oprócz niepewności o zdrowie swoje i bliskich przełożyła się na polu zawodowym na zaburzenie równowagi między pracą a życiem osobistym, izolację społeczną, utrudnienie bezpośrednich kontaktów ze współpracownikami, a często również na niewystarczający feedback i mniejsze poczucie docenienia ze strony przełożonych.

Co więcej, badania wskazują, że częstotliwość tego problemu może być szczególnie wysoka właśnie w branży IT, którą pod tym względem diagnozuje przygotowany przez Haystack raport pokazujący wpływ pandemii na inżynierów oprogramowania. Ponad połowa (55%) badanych przyznaje, że czuje się w dużym lub umiarkowanym stopniu wypalona zawodowo. Najczęściej jako przyczyny takiej sytuacji programiści i programistki wskazywali między innymi:

  • duże obciążenie pracą,
  • życie prywatne,
  • mało wydajne procesy,
  • niejasne cele i zadania,
  • brak komunikacji ze strony teamu i przełożonego,
  • nierealistyczne wymagania stawiane przez przełożonych.

Warto tutaj dodać, że od stycznia 2022 roku zmieniono prawo pracy w Polsce i obecnie wypalenie zawodowe jest już podstawą do uzyskania zwolnienia lekarskiego. Dlatego pracodawcy – zwłaszcza w sektorze IT – powinni przemyśleć swoją politykę przeciwdziałania wypaleniu zawodowemu, by skutecznie dbać o zadowolenie z wykonywanej pracy zespołu, a w konsekwencji zapobiegać absencjom pracowników – które w przypadku tej choroby często są bardzo długie – oraz rezygnacjom z pracy, gdy chory nie będzie widział dla siebie możliwości pozostania w zawodzie.

Slow life z dala od komputera, poświęcenie się pasji, a może własny biznes?

Pracownicy z sektora IT bardzo rzadko decydują się na porzucenie tej dającej ogromne możliwości zawodowe branży. Obserwujemy raczej zjawisko odwrotne – wiele osób z zupełnie innych fachów podejmuje wysiłki, których celem ma być przebranżowienie się i sprostanie wymaganiom firm szukających tego typu specjalistów. Wśród osób zatrudnionych w IT relatywnie często zdarzają się zmiany w wiodącej specjalizacji – np. testerzy przyjmują rolę programistów, a niektórzy developerzy dążą do stanowisk analityków lub architektów oprogramowania. Są to jednak naturalne roszady, a czasem po prostu awanse stanowiskowe.

Odejścia z zawodu na rzecz innego lub całkowita rezygnacja z pracy zdarzają się bardzo rzadko, co potwierdzają rozmowy z samymi zainteresowanymi – m. in. Krzysztofem (39 lat), który od 14 lat pracuje w polskiej firmie z branży IT, zatrudniającej ponad 1000 osób: Uważam, że jeśli ktoś poważnie myśli o odejściu z branży, to tylko i wyłącznie przy naprawdę bardzo dużym stanie konta. Osobiście nie wyobrażam sobie przejścia do innego zawodu. Nie widzę też takich zachowań ani wśród moich znajomych, ani w prowadzonym przeze mnie zespole”.

Wygląda jednak na to, że odejścia na emeryturę częściej zdarzają się w firmach globalnych z międzynarodowym zespołem, o czym opowiada Jakub (32 lata) – programista zatrudniony w jednej z firm Wielkiej Piątki (Microsoft, Apple, Google, Amazon i Meta Platforms – dawniej Facebook): Od współpracowników często słyszę, że chcieliby już przejść na emeryturę, ale jestem przekonany, że w ogromnej większości to tylko takie gadanie, a nie realne plany. W ciągu ostatnich miesięcy słyszałem o trzech osobach, które odeszły z firmy na emeryturę. Pierwszy ma ponad 60 lat i duże sukcesy zawodowe na koncie, drugi rzucił programowanie dla swojej pasji, jaką jest powerlifting, a trzeci jest co prawda przed czterdziestką, ale od dobrych kilku lat szedł ścieżką managerską, więc pewnie udało mu się sporo odłożyć i zamierza teraz z tego korzystać”.

Czy zatem również w Polsce przypadków odchodzenia na emeryturę będzie z czasem coraz więcej? Wygląda na to, że częściej będziemy się spotykać z sytuacjami rezygnacji z pracy, która nie będzie wynikała z lepszej oferty od konkurencji, ale z decyzji o całkowitej zmianie w swoim życiu. Prawdopodobnie część osób, którym uda się odłożyć wystarczająco duże oszczędności, będzie rzucało pracę na rzecz swoich pasji, poświęcenia się rodzinie, dbania o swoje zdrowie czy zakładaniu własnego biznesu.


Komentuje Bartosz Waligóra, Human Resources Director, Clouds on Mars

Jak coraz starsi stażem programiści bronić się będą przed „wypadnięciem” z rynku pracy? Przecież technologie się zmieniają, cały czas trzeba być na bieżąco, a młodzi depczą po piętach. Wartością bardzo doświadczonych deweloperów będzie różnorodność projektów, klientów, branż w których pracowali. Ale czy branża będzie w stanie „zagospodarować” tak dużo solution architect-ów, mentorów, tech-leadów? Czy każdy ma predyspozycje do takich ról? Jak takie role doświadczonych programistów będą wyceniane? Przecież co roku wynagrodzenia rosły i kumulowały się do pewnej wartości. A potem, czy pracodawcy będą wybierać młodszych, mniej doświadczonych, ale tańszych? To pytanie jest ważne, bo może oznaczać, że tak jak u sportowców wyczynowych – kariera jest intensywna, ale krótsza niż na „normalnym” rynku pracy.

Pracodawcy muszą opracować plan, jak przygotować się na „emerytury wśród deweloperów” – jak sprawić, by ich pracownicy chcieli zostać i dawać wartościowy wkład, nie rujnując przy tym budżetów płacowych. A jak przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu?

Z jednej strony ważne jest, to dbanie o elastyczne formy pracy, takie które uwzględniają priorytety życiowe inne niż praca. Angażowanie bardzo doświadczonych do mentoringu, doradztwa zespołom i klientom czy kadrze menadżerskiej. Przygotowywanie młodych do współpracy ze starszymi ekspertami i minimalizowanie negatywnych skutków „generation gap”. Ale też gotowość na to, że doświadczeni pracownicy będą kończyć swoje kariery szybciej i wycofywać się z rynku pracy, brać tylko wybrane projekty dla rozrywki intelektualnej, jako odskocznia od długiego odpoczywania”. 

Zobacz podobne

Rusza VIII edycja konkursu HR Dream Team!

Konkurs HR Dream Team od wielu lat cieszy się dużym zainteresowaniem zespołów i branży HR. To idealna przestrzeń na docenienie i wyróżnienie projektów małych, średnich i dużych firm.

Nowy model pracy i rekrutacji. Czy masz wszystko, aby przyciągać największe talenty?

Czy naprawdę nikt nie szuka pracy? Dlaczego znalezienie pracownika tak długo trwa? Nie da się zliczyć na palcach, ilu pracodawców zadaje sobie takie pytanie. A czy rzeczywiście tak jest, że wszyscy ludzie są zatrudnieni na tak dobrych posadach, że ani myślą to zmieniać? Oczywiście, że nie.

Krótsza praca, szczęśliwszy pracownik, czyli czterodniowy dzień pracy w IT?

Mniej stresu, więcej czasu na swoje pasje, mechanizm ochrony przed wypaleniem zawodowym, zadowolona rodzina, z którą wreszcie można spędzić więcej czasu, szansa na dłuższy i bardziej jakościowy odpoczynek oraz dowiedziony badaniami wzrost produktywności i zaangażowania pracowników – to tylko część zalet czterodniowego tygodnia pracy. Co więcej, wydaje się on idealnym rozwiązaniem na przyciąganie talentów z ultra konkurencyjnego rynku pracy w branży IT, gdzie pracownicy ponad wszystko cenią sobie elastyczność pracy. Czy zatem skoncentrowany tydzień roboczy to benefit przyszłości dla programistów?

Dlaczego rekrutowanie #naserio w IT jest tak ważne?

Rosnący popyt na rynku pracy, niesprzyjająca demografia, VUCA, Great Resignation, szybkie tempo, konieczność rekrutacji pod kątem Power Skills, rosnące oczekiwania kandydatów – to wszystko kształtuje rzeczywistość codziennej pracy rekrutujących, stale podnosi im poprzeczkę i zmusza do lepszych skoków. Najwyżej zawisła ona w branży IT, gdzie niedobór kandydatów i kandydatek jest najbardziej widoczny. Co za tym idzie, to właśnie rekruterzy i rekruterki specjalizyjący się w IT muszą najszybciej i najsprawniej wdrażać w życie trendy i dobre praktyki, bo one ustawiają ich w lepszej pozycji startowej i dają rozbieg w walce o talenty. A nie da się dzisiaj wygrywać w talent acquisition bez grania fair, którego podstawą jest rzetelność, transparentność i partnerska komunikacja. Możesz oczywiście próbować, ale nie dziw się, że co rusz strącasz poprzeczkę.