Employer branding ma się dobrze online

  • today śr, 27 Sty 2021
  • person Iga Pazio
  • bar_chart 603 wyświetleń
Zmiana "sponsorowała" cały ubiegły rok. Rynek pracy i organizacje musiały się odnaleźć w nowych realiach. Restrykcje, choć się zmieniają, trzymają w szachu tzw. offline i powrót do tego ostatniego to pieśń (być może niedalekiej) przyszłości. Jak w tej sytuacji odnajdują się działania wspierające markę pracodawcy?
Nowa normalność związała na moment również ręce osobom odpowiedzialnym za działania budujące wizerunek pracodawcy – nie odbyły się bowiem naziemne targi pracy, odwołano dni otwarte w firmach czy inne wydarzenia. Czy działania EB-owe uległy zamrożeniu? Wcale nie! Mają się dobrze… w przestrzeni wirtualnej, a że Internet ma tę niewątpliwą zaletę, że nie obawia się restrykcji i oferuje coraz to większy wachlarz możliwości, zatem i dla budujących wizerunek pracodawców jest tu pole do popisu.

Online’owe targi pracy: spotkajmy się w wirtualu

Targi pracy były i nadal są ważnym narzędziem tak umacniania wizerunku firmy jako dobrego pracodawcy, ale też bezpośredniego docierania do kandydatów. Targowa formuła ma wiele zalet: możliwość spotkania z pracodawcą, poznania firmy od kuchni, udział w warsztatach czy prelekcjach, podczas których pracownicy dzielą się wiedzą merytoryczną lub o firmie. Pandemia na moment zamroziła wydarzenia tego typu w 2020 roku, jednak nie na długo, bo targi pracy szybko odnalazły się skutecznie w przestrzeni online i już na jesieni pracodawcy i kandydaci „spotkali się” między innymi na pierwszej, w 100% bezpiecznej i wirtualnej odsłonie Festiwalu Pracy Jobicon, w której wzięło udział 135 firm i niemal 70 000 kandydatów. Wymuszona sytuacją transformacja w.w. targów okazała się strzałem w 10: interakcje, choć online’owe, zaowocowały między innymi ponad 16 000 wysłanych aplikacji na towarzyszące targom oferty pracy i 9 350 umówionymi spotkaniami z pracodawcami.
„Przeniesienie działań targowych do online’u paradoksalnie przyczyniło się tylko do uwolnienia jeszcze większego potencjału tej formy. Już wydarzenia offline cieszyły się wieloletnim zainteresowaniem kolejnych pokoleń kandydatów na rynku pracy. Fakt egalitarnej dostępności wydarzenia online dla wszystkich zainteresowanych, zmniejszenie bariery dotarcia na wydarzenie, przyjazna, dopasowana do zainteresowań użytkowników agenda i pracodawcy z otwartymi procesami rekrutacyjnymi w jednym miejscu to coś, co idealnie wpisuje się w potrzeby rynku pracy w tzw. nowej normalności”, dodaje Emilia Dąbrowska, Product Marketing Coordinator z Pracuj.pl.
Warto zatem rozważyć wzbogacenie swoich działań employer brandingowych o wirtualną formę targów. Kolejne duże wydarzenie łączące organizacje szukające dopasowanych do swojej kultury talentów z kandydatami chcącymi znaleźć wymarzonego pracodawcę już w marcu 2021.

Zakładka Kariera na macierzystej stronie firmy

Kolejnym EB-owym narzędziem jest domowa strona firmy i zakładka Kariera lub wręcz osobna strona poświęcona interakcjom z kandydatami. Jest to również chyba najbardziej oczywisty już obecnie kanał komunikacji na linii firma-potencjalny pracownik i punkt, w którym często zaczyna się cała przygoda kandydata z daną organizacją. By ten ostatni, czyli poszukujący pracy (niezależnie od wyniku rekrutacji i decyzji o zaaplikowaniu) zbudował już na tym etapie pozytywne doświadczenia z marką pracodawcy, zakładka karierowa powinna „dowieźć” mu zestaw elementów: przedstawić samą firmę – co robi, dla kogo, po co, jaka jest jej kultura organizacyjna i wartości; jak w firmie się pracuje, jak wygląda biuro, czy dookoła są udogodnienia logistyczne; opis procesu rekrutacji z wyszczególnieniem etapów, inne informacje i kontakty, które mogą przydać się w trakcie; aktualne ogłoszenia o pracę. Jeśli Twoja firma od dawna ma taką zakładkę, warto rozważyć jej weryfikację pod kątem tego, czy odpowiada na faktyczne potrzeby i najbardziej palące pytania kandydatów, a także czy jest intuicyjna, łatwa w nawigacji i czytelna.

Profile pracodawców w serwisach zewnętrznych

Innym kanałem, który na stałe wpisał się w employer brandingowy krajobraz działań – a przy okazji jest też pandemio-odporny – są profile pracodawców publikowane w zewnętrznych serwisach rekrutacyjnych i pokrewnych. I słusznie, wszak z badań sukcesywnie wynika, że serwisy rekrutacyjne są źródłem wiedzy o pracodawcach dla ponad 80% respondentów[1]. Profil pracodawcy pozwala jednocześnie zawrzeć wszelkie niezbędne informacje nt. organizacji, panującej w niej kultury oraz środowiska pracy, jak również jest bezpośrednio połączony z aktualnymi ofertami i pozwala kandydatowi od razu zaaplikować na interesujące go stanowisko, a to wszystko w kandydato-przyjaznej formie. Nie do przecenienia jest fakt, że jest to też forma dotarcia do osób, które wcześniej nie znały danej marki. Potencjalny pracownik bowiem ze znacząco większym prawdopodobieństwem trafi na profil pracodawcy w serwisie rekrutacyjnym (via oferta pracy) i jednocześnie odpowiednio atrakcyjny przekaz wizerunkowy, niż wyszuka zakładkę Kariera danego pracodawcy samodzielnie, nie mając przecież świadomości, że dana organizacja może być idealną dla niego.

Ogłoszenia o pracę

Na pewno wszystkim nam zdarza się o tym zapominać, jednak ogłoszenie o pracę również jest narzędziem budującym świadomość marki i umożliwiającym przyszłym pracownikom wyrobienie sobie opinii o pracodawcy. Można nawet powiedzieć, że to podstawowe narzędzie EB, dlatego oferty powinny zawierać istotne informacje takie jak: nazwa stanowiska, zakres obowiązków, a także wymagania i oczekiwania względem kandydata. To, co jednak jest kluczowe, to zadbanie o pozytywne doświadczenia stykającego się z ogłoszeniem – jeśli bowiem nie znajdzie on interesujących go informacji w ofercie (jak choćby widełki wynagrodzenia, nakreślone możliwości rozwoju czy ścieżek kariery, co firma może zaoferować kandydatowi, a nie tylko on firmie), to prawdopodobnie wizerunkowo pracodawca nie zaplusuje. Warto mieć to na uwadze podczas tworzenia zawartości ogłoszeń, bo może to być istotna cegiełka w planie budowy wizerunku dobrej, dbającej o ludzi firmy.

Media społecznościowe

Oprócz wyżej wskazanych narzędzi, także media społecznościowe skrywają potencjał budowania marki pracodawcy. Czy to będzie to profil korporacyjny, produktowy (konsumencki), czy stricte karierowy i adresowany do kandydatów, ma możliwość utrzymywania uwagi talentów nawet wtedy, kiedy organizacja nie rekrutuje aktywnie. Dlatego warto zadbać, aby to, co pojawi się w social media, było ciekawe i być może uwypuklało jakiś aspekt firmy jako pracodawcy – wszelkie społecznościówki są wdzięcznym miejscem szczególnie do dzielenia się komunikacją w lżejszym wydaniu. Co warto wziąć sobie do serca, działając EB-owo w social mediach? Regularne postowanie! Najfajniejszy pracodawca straci nieco zainteresowania kandydata, kiedy ten napotka od dawna nieaktualizowany profil społecznościowy.

Pracodawca? Obecny!

Tworząc powyższe zestawienie pozycji obowiązkowych w działaniach EB, pomyślałam sobie, że online to nowy offline. Brzmi przewrotnie, jednak faktem jest, że – sami siebie niejednokrotnie zaskakując – do tzw. wirtualu przenieśliśmy się z działaniami tradycyjnie powiązanymi ze „stacjonarnością” i bezpośrednim kontaktem. Online można bowiem studiować podyplomowo, spotykać się, odbywać rozmowy rekrutacyjne 1:1, prowadzić warsztaty, wygłaszać prelekcje, organizować onboarding i offboarding… lista jest długa. Oczywiście, walorów offline’u nie sposób nie doceniać, jednak na razie, kiedy chyba na dłużej zostanie z nami online, warto wykorzystać duży potencjał w jego – do pewnego stopnia – bezgraniczności.
Chcesz docierać do kandydatów i budować markę pracodawcy podczas wyjątkowego wydarzenia online, gwarantującego bezpieczeństwo i komfort interakcji, dostosowanego do potrzeb młodych ludzi, stworzonego na styku wiedzy, technologii i rozrywki? Jeśli tak, pobierz ofertę Festiwalu Pracy Jobicon 2021 i poznaj możliwości!  
[1] Źródło danych: Badanie „Percepcja wizerunku pracodawców w oczach kandydatów”, Pracuj.pl 2020.

Zobacz podobne

10 kroków do (udanego) spotkania firmowego online

Kiedy pandemia dotarła do Polski, nikt nie przypuszczał, jak wiele wyzwań postawi przed nami. Od roku pracujemy hybrydowo lub zdalnie, spotkania na żywo stoją pod znakiem zapytania. Jak w takich okolicznościach zintegrować pracowników podczas spotkania firmowego… online?

Jak przygotować się do targów pracy online?

Szybki rzut oka na historię targów pracy na przestrzeni ostatnich 2 dekad pokazuje, że… historia lubi się powtarzać. Jeszcze kilkanaście lat temu funkcjonowały obok siebie targi stacjonarne i online’owe (choćby Wirtualne Targi Pracy, organizowane przez Pracuj.pl). Potem przez kilka lat prym wiodła tradycyjna, naziemna odsłona wydarzeń; w pewnym momencie cała branża zastanawiała się, czy na pewno ta forma docierania do kandydatów nie jest anachronizmem. Chwilę potem targi pracy jednak ponownie zyskały na sile, a na rynku pojawiły się nowe inicjatywy i rozwiązania, by… zderzyć się z pandemią.

Dlaczego warto inwestować w employer branding?

To już dawno nie jest pytanie: czy warto? To są pytania: w co, jak i kiedy inwestować, by zbudować odpowiedni wizerunek firmy jako pracodawcy. Z najnowszych badań Pracuj.pl wynika, że prawie co 9 specjalista jest dziś gotowy zmienić pracę (86% badanych). Dla porównania w październiku 2020 roku otwartych na nowe zawodowe możliwości było nieco ponad 80%, a w 2018 roku zaledwie 63%[1]. Kandydaci się aktywizują, ale…  czy wybiorą akurat Twoją firmę? Czy w ogóle znają jej markę i ofertę?

Świąteczne (online) SOS w 6 punktach

Nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Święta online? Kolejne spotkanie przed monitorem? Bez atrakcji, pysznego jedzenia i spotkań w pełnym składzie? Nie ulega wątpliwości, że w tym roku to pandemia dyktuje warunki. Dlatego korzystając z mądrości Marka Aureliusza nie traćmy energii na narzekanie i walkę z rzeczami, na które wpływu nie mamy. Zadbajmy o to, by spotkanie świąteczne AD 2020 zapewniło pracownikom poczucie wspólnoty, bliskości i stanowiło okazję do niespiesznej celebracji. Specjalnie z myślą o Was przygotowaliśmy zestaw porad, jak zadbać o to, by grudniowe „śledziki”, „karpiki” czy „Xmas parties” były po prostu udane.