Gdy karnet sportowy to za mało

  • today wt, 29 Mar 2022
Wiele dyskusji w gronie HR-owców dotyczyło ostatnio wellbeingu pracowników i konieczności zadbania o ich kondycję psycho-fizyczną. Ostatnie miesiące wszystkim dały się we znaki, lecz wychodzące z kryzysu organizacje potrzebują zaangażowanych i efektywnych zespołów oraz urealnionych kosztów. Dotychczas benefity sportowe oferowane były w jednym formacie – przedpłaconego abonamentu w stałej wysokości, niezależnie od faktycznej aktywności pracowników. Ten model właśnie odchodzi do lamusa.

artykuł sponsorowany

Benefity sportowe w wielu firmach stanowią filar świadczeń pozapłacowych. Ich popularność od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Cieszą się one sporym zainteresowaniem również wśród kandydatów do pracy. Karty i karnety sportowo-kulturalne znalazły się w pierwszej piątce świadczeń uznawanych za najważniejsze w oczach kandydatów, jak wynika z badania Pracuj.pl „Percepcja wizerunku pracodawców w oczach kandydatów”.


Jakie pytania stawia przed organizacjami rzeczywistość (post?) pandemiczna?

  • Jak wspierać aktywność fizyczną pracowników w czasach lockdownu, pracy hybrydowej, ale też kiedy są na wakacjach lub pracują z domu?
  • Jak zmieniły się pracownicze priorytety i oczekiwania względem oferty benefitowej?
  • Jakie świadczenia zaproponować, by przyciągnąć uwagę kandydatów, utrzymać motywację pracowników i „nie przepalić” budżetów?
  • Co może być nową, korzystną także finansowo formułą współpracy z dostawcą benefitów, jeśli dotychczasowa przestaje się sprawdzać?
  • Jak przeprocesować i wdrożyć nowe rozwiązania?

Ruch lekiem na stres

Z punktu widzenia efektywności pracowników kluczowe znaczenie mają kompetencje i kwalifikacje. Aby jednak w pełni wykorzystać własny potencjał, wiedzę oraz doświadczenie, potrzebne są odpowiednie zasoby energii i sił witalnych. Osłabiony organizm, pełen napięć i zmęczenia będzie napotykać na trudności w radzeniu sobie z obowiązkami. Przeciążony umysł nie będzie potrafił koncentrować się na zadaniach. Sfera fizyczna pozostaje tutaj w nierozerwalnym związku ze sferą emocjonalną. Między ciałem a psychiką występuje zależność, dlatego tak ważne jest, aby dbać o kondycję w sposób kompleksowy. Aktywność fizyczna jest idealnym sposobem na rozładowywanie napięć, relaksację i uwalnianie z siebie różnych emocji. W przeciwnym razie prędzej czy później da o sobie znać podwyższony poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu.

Tymczasem ruch to endorfiny, a więc hormony szczęścia. Ćwiczenia i sport nie tylko poprawiają sprawność fizyczną i sprzyjają zdrowiu, lecz także działają dobroczynnie na samopoczucie, pomagają budować odporność psychiczną i zachowywać równowagę emocjonalną. Jest jeszcze jeden ważny aspekt – aktywność sportowa stwarza przestrzeń do działań zespołowych i integracji z innymi ludźmi. Jest zatem odpowiedzią na to, czego wszystkim potrzeba – zwłaszcza w czasach pandemii, ale nie tylko.

Jaka w tym rola pracodawcy? Aby na stałe wpisać sport w firmowe DNA, potrzeba szerszego spojrzenia na zagadnienia związane z psychologią. Tylko mając przeświadczenie, że aktywność fizyczna wspiera zdrowie psychiczne pracowników, organizacja będzie chciała i potrafiła nadać im rangę priorytetu. Dzięki temu uda się wdrożyć regularne i długofalowe działania prozdrowotne. Warto zbudować własną bazę dobrych praktyk, którą będą współtworzyć pracownicy, choćby poprzez łączenie się w firmowe drużyny czy sekcje sportowe. Oprócz cyklicznych wydarzeń promujących zdrowie i dających pracownikom i ich rodzinom pretekst do aktywności fizycznej, należy zadbać o działania typowo edukacyjno-szkoleniowe. W tym wypadku celem pracodawcy staje się szerzenie wiedzy, zwiększanie świadomości i zachęcanie do profilaktyki, która będzie zapobiegać przykrym konsekwencjom związanym z siedzącym trybem życia, brakiem ruchu, nadmiarem stresu i bodźców etc. Warto pokazać, że od codziennych przyzwyczajeń zależy to, jaki będzie stan zdrowia w dłuższej perspektywie. Skutecznym narzędziem, które pozwala regularnie dbać o kondycję psychofizyczną, są m.in. benefity sportowe.

Nawyki sportowe Polaków

Z licznych badań i opracowań wynika, że świadomość Polaków dotycząca konieczności prowadzenia aktywnego trybu życia stale rośnie. Ze sportem i aktywnością fizyczną wiąże się nie tylko troska o wygląd i sylwetkę, ale przede wszystkim zdrowie, dobre samopoczucie oraz osobistą efektywność. Widać również, że Polacy są otwarci na różne formy dbania o kondycję, a treningi online przyjęły się wraz z kolejnymi lockdownami i koniecznością pracy zdalnej. Stały się również świetną alternatywą lub uzupełnieniem dla zajęć stacjonarnych. Mimo że pandemia zamknęła ludzi w domach, nie można powiedzieć, by ich całkowicie unieruchomiła.

Platforma Gymsteer zdobywająca z miesiąca na miesiąc coraz większą popularność poradziła sobie z lockdownem i zamknięciem klubów poprzez stworzenie modułu live stream. Moduł ten sprawdzał się doskonale także w trakcie wakacji, kiedy pracownicy wyjeżdżają poza miejsce pracy czy zamieszkania. Wystarczyło łącze internetowe, by użytkownicy mogli z dowolnego miejsca i w dowolnym czasie wybrać zajęcia online – na żywo lub w formie nagrań. Z kolei te osoby, które wolały skorzystać z oferty stacjonarnej – dzięki liczącej ponad 1000 obiektów sieci Gymsteer – mogły wybrać taki klub, ośrodek lub salon, który odpowiadał ich aktualnym potrzebom, a który znajdował się najbliżej ich miejsca pobytu.

Dzięki tak elastycznemu benefitowi pracodawcy mogą docenić zaangażowanie zatrudnionych i pomóc im zadbać nie tylko o aktywność fizyczną, ale również o relaks, odpoczynek, czyli szerzej rozumiany wellbeing. Zarówno dla tych, którzy musieli wykonywać swoje obowiązki w miejscu zatrudnienia, jak i dla osób pracujących zdalnie dostęp do oferty klubów sportowych, ośrodków rekreacyjnych oraz stanowił istotne wsparcie w trosce o kondycję i dobre samopoczucie.

Płać za wejście, a nie abonament!

Choć dostawcy kart i karnetów sportowych dla firm przyzwyczaili nas do korzystania z tych usług w modelu abonamentowym – wcale nie jest on optymalny kosztowo. Oznacza bowiem, że niezależnie od faktycznego wykorzystania – czy pracownik ćwiczy 3 razy w tygodniu, czy też 3 razy w miesiącu – pracodawca płaci tyle samo. W efekcie gros środków z budżetu benefitowego pochłaniają świadczenia, z których pracownicy nie korzystają. Gymsteer wprowadził innowacyjny model „Pay-Per-Entry”, który oznacza, że pracodawca płaci jedynie za te aktywności, które faktycznie podjął pracownik – trening na siłowni, basenie, ale może też masaż rehabilitacyjny czy kręgle. Model Gymsteera umożliwia optymalizację i „urealnienie” kosztów ponoszonych za faktyczną aktywność podejmowaną przez pracowników. Dzięki temu oszczędności pracodawców z tytułu opłat za benefity sportowe może sięgać nawet do 50% w porównaniu do tradycyjnych rozwiązań abonamentowych.

Pracodawcy wykorzystujący narzędzia oferowane przez Gymsteer nie tylko zapewniają swoim pracownikom dostęp do aktywności dopasowany do ich osobistych potrzeb i oczekiwań oraz wspierający ich zdrowie, ale również zyskują dostęp do agregowanych danych dot. aktywności sportowej użytkowników. Pracodawca otrzymuje szczegółowe raporty, które pozwalają poznać zakres zainteresowania pracowników oraz dostosować swoją ofertę do obecnej sytuacji. To pierwsze narzędzie pozwalające weryfikować korelację pomiędzy aktywnością pracowników a ich absencją z tytułu zwolnień chorobowych.

Choć tempo i charakter zmian zachodzących w środowisku biznesowym – oraz HR-owym – jest bardzo wysokie, pewne sprawy pozostają niezmienne. To natura człowieka. By móc w pełni wykorzystać własny potencjał i czerpać satysfakcję także z pracy, konieczne jest holistyczne zadbanie o kondycję i dobre samopoczucie. Dlatego właśnie teraz jest najlepszy moment na zmianę dotychczasowych rozwiązań na takie, które z jednej strony umożliwią swobodny wybór z szerokiej gamy benefitów wellbeingowych pracownikom, ale z drugiej – zadbają też o przeciążoną kieszeń pracodawcy.


autor |  Bartłomiej Nowak | Współzałożyciel i prezes zarządu Gymsteer – nowoczesnej platformy zapewniającej dostęp do benefitów sportowych w innowacyjnej formule i modelu Pay-per-Entry. Przedsiębiorca od 8 lat związany z branżą IT, wcześniej zdobywał doświadczenie w finansach, sprzedaży i branży human resources. Ekspert w zakresie budowania silnych i zgranych zespołów, które realizują stawiane cele, jednocześnie dbając o dobro i zadowolenie współpracowników.

Zobacz podobne

Rusza VIII edycja konkursu HR Dream Team!

Konkurs HR Dream Team od wielu lat cieszy się dużym zainteresowaniem zespołów i branży HR. To idealna przestrzeń na docenienie i wyróżnienie projektów małych, średnich i dużych firm.

Nowy model pracy i rekrutacji. Czy masz wszystko, aby przyciągać największe talenty?

Czy naprawdę nikt nie szuka pracy? Dlaczego znalezienie pracownika tak długo trwa? Nie da się zliczyć na palcach, ilu pracodawców zadaje sobie takie pytanie. A czy rzeczywiście tak jest, że wszyscy ludzie są zatrudnieni na tak dobrych posadach, że ani myślą to zmieniać? Oczywiście, że nie.

Kiedy programista i programistka idą na branżową emeryturę?

Duże wymagania, trudne i często zakończone niepowodzeniem rekrutacje i wysokie ryzyko utraty ważnych talentów – szukanie i zatrudnianie specjalistów z branży IT nie jest łatwe. Ale pośród wielu wyzwań, jakie przed pracodawcami i wspierającymi ich działami HR stawiają programiści i programistki, póki co nie ma obawy przed odchodzeniem pracowników na emeryturę. Ale czy na pewno? Czy liczy się tylko zapisana w ustawie granica wieku? Być może do odejścia na „emeryturę” wystarczy pasja lub oszczędności, które przecież jest z czego odkładać? Albo tak częste dzisiaj wypalenie zawodowe.

Krótsza praca, szczęśliwszy pracownik, czyli czterodniowy dzień pracy w IT?

Mniej stresu, więcej czasu na swoje pasje, mechanizm ochrony przed wypaleniem zawodowym, zadowolona rodzina, z którą wreszcie można spędzić więcej czasu, szansa na dłuższy i bardziej jakościowy odpoczynek oraz dowiedziony badaniami wzrost produktywności i zaangażowania pracowników – to tylko część zalet czterodniowego tygodnia pracy. Co więcej, wydaje się on idealnym rozwiązaniem na przyciąganie talentów z ultra konkurencyjnego rynku pracy w branży IT, gdzie pracownicy ponad wszystko cenią sobie elastyczność pracy. Czy zatem skoncentrowany tydzień roboczy to benefit przyszłości dla programistów?